|
Najlepsze gimnazjum w Trójmieście?
Wiadomo: nr 24 z Gdyni
Katarzyna Fryc 2010-04-21, ostatnia aktualizacja 2010-04-20 21:43
Niespodzianki nie było. Ranking "Gazety" na najlepsze trójmiejskie gimnazjum wygrała "24" z Gdyni. Szkoła od lat nie ma sobie równych
Bardzo wysoka średnia na teście gimnazjalnym (43,09 z części humanistycznej i 43,54 z matematyczno-przyrodniczej), największa na Pomorzu liczba stypendystów marszałka, laureatów wojewódzkich konkursów i krajowych olimpiad, organizowanie wielu międzyszkolnych przedsięwzięć - to wszystko wywindowało Gimnazjum nr 24 w Gdyni (działające przy renomowanym III LO) na pierwsze miejsce naszego rankingu.
Zresztą już po raz piąty z rzędu! To zasługa znakomitych nauczycieli z pasją, ale także wybitnie uzdolnionych uczniów, którzy tam trafiają. Bo Gimnazjum nr 24 nie jest zwykłą szkołą rejonową i nie musi przyjmować wszystkich chętnych. To gimnazjum z oddziałami dwujęzycznymi i uczy się tu młodzież, która przeszła przez sito pisemnych i ustnych sprawdzianów.
Nie mają sobie równych, jeśli chodzi o liczbę laureatów przedmiotowych konkursów i olimpiad. Tylko w zeszłym roku sześciu uczniów zostało laureatami ogólnopolskich olimpiad dla gimnazjalistów, kolejnych 15 wygrało kuratoryjne konkursy na szczeblu wojewódzkim. - Uczę się tutaj, bo chcę w życiu do czegoś dojść - mówi drugoklasista Paweł Isio, który niedawno przeprowadził się z rodzicami z USA. Co ciekawe, chce podszkolić swój angielski. - Bo zawsze może być lepszy - tłumaczy.
Ale gdyńska "24" to nie tylko sukcesy naukowe. Kiedy we wtorek odwiedziliśmy szkołę, gośćmi gimnazjalistów byli podopieczni Gdyńskiego Stowarzyszenia Integracyjnego Promyk, którzy w szkolnej auli wystawili spektakl "Marzenia". - To rewizyta. Wcześniej nasi uczniowie pokazywali u nich jasełka - tłumaczy Wiesław Kosakowski, dyrektor Gimnazjum nr 24. - Nasi uczniowie nie muszą być dobrzy we wszystkim. Średnia 6,0 to znak, że coś jest nie tak. Że szkoła nie pomogła uczniowi znaleźć dziedziny, w której jest naprawdę dobry. Lepiej mieć 3,0 na świadectwie, ale dawać innym coś z siebie. Być dobrym sportowcem albo muzykiem. Jak nasz Paweł Isio, świetny saksofonista.
Dlatego szkoła nagradza uczniów za działalność charytatywną (organizowali m.in. pokaz mody z udziałem dzieci niepełnosprawnych, zbierali pieniądze na wykup konia przeznaczonego na rzeź), ekologiczną, pomoc w nauce, organizację szkolnych wydarzeń, sukcesy artystyczne i sportowe. - Nie jesteśmy tylko szkołą prymusów, choć tak najczęściej jesteśmy kojarzeni - podkreśla dyrektor Kosakowski.
Chcesz bliżej poznać szkołę? Wybierz się na dzień otwarty w najbliższą sobotę w godz.8-14 (Gdynia, ul. Legionów 27).
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
|